• Wpisów:8
  • Średnio co: 225 dni
  • Ostatni wpis:5 lata temu, 14:26
  • Licznik odwiedzin:914 / 2029 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Panie,
Życie zaczęło mi się walić od czasu złej wiadomości. Dostałam dziś jedynkę z braku zadań z matmy, trójkę z fizyki za odpowiedź, dwójkę z niemieckiego. Mama będzie wściekła... A na dodatek zauważyłam, że chłopak, który mi się podoba, chodzi z inną! Boże, Pomóż. Jakoś daję rade ale nie wiem czy pociągnę tak do końca gimnazjum! Naucz mnie od nowa patrzeć na świat, przez okulary w kształcie serca... Daj znów nadzieje na lepsze jutro. Chcę żyć normalnie.
I jeszcze jedno, chciałam Ci powiedzieć: ...przepraszam.
 

 
Boże,
Dlaczego? Powiedz, dlaczego? Źle go żywiliśmy? Zjadł jakieś martwe zwierze bo nie trzymamy go na smyczy i się zatruł? Ktoś mu trutkę podrzucał? Panie! Byłam taka szczęśliwa po spowiedzi, dopóki brat mi nie powiedział... A to było tego samego dnia. Dlaczego nasz Czarek zdechł...? Biedny pies, tak się męczył. Siostra tak za nim tęskni... Ciągle o nim myśli i mówi, że jej go brakuje. Czaruś był taki kochany... Mógł jeszcze żyć...
 

 
Ojcze,
Dziękuję! Za wszystko.
Podarowałeś mi to co chciałam, miłość i radość. Wystarczyło wyznać wszystkie swoje grzechy w sakramencie Pokuty i Pojednania. Kocham Cię Tato Niebieski. Ty sprawiłeś, że jestem teraz taka szczęśliwa! Ty mi to dałeś. A ja nie wiem jak Ci się za to odwdzięczyć! Pomóż mi jeszcze Panie, szanować rodziców i ich pracę. Kocham ich ale pomóż mi w moich problemach, zarówno domowych jak i tych innych.
Panie, jestem Ci tak bardzo wdzięczna!
 

 
Niebieski Stwórco,
Dziś dzień był zwyczajny... Wstałam, zjadłam śniadanie, a właściwie wypiłam herbatę i poszłam do auta(dziś byłam nadzwyczaj punktualnie w samochodzie, bo tata zazwyczaj musi na mnie czekać). Dziś miałam na 8:00. W szkole normalnie, tylko kilka osób nie było. Z kartkówki, którą pani oceniła po lekcji chemii, poprawiłam na 5. I teraz jestem tu i piszę do Ciebie ten list. Ogólnie, to dziś jest całkiem fajnie, szkoda tylko że nie było ♥♥♥ w szkole. Dzisiaj będzie spotkanie 1 gimnazjum z bierzmowania. Pójdę jeszcze do spowiedzi... Dziękuję Panie, że dajesz mi kolejną szansę
 

 
Ojcze,
Ciągle tylko się Tobie skarżę, o coś proszę, narzekam, jakbym nie miała nic innego do roboty. Daj mi dar taki, który to pokona, który sprawi, że nie będę już taka jaka jestem. Pozwól i pomóż mi się zmienić. Z twoją pomocą, Boże, dam radę. A przynajmniej spróbuję chociażby malutko. Na pewno!
 

 
Boże,
Ludzie modlą się do ciebie co dzień, rano i wieczór. Chodzą do kościoła prawie codziennie. Często się spowiadają, i przyjmują Świętą Komunię. Czasem nawet z przymkniętych lekko powiek polecą im łzy.
Ja nie potrafię się modlić do ciebie codziennie, już nie mówiąc o ranku. Chodzę do kościoła ale tylko w niedziele i w święta. Rzadko się spowiadam... A o łzach to szkoda w ogóle mówić. Dlaczego ja nie mam takiej wiary i miłości? Pomóż Panie, modlić się codziennie, często się spowiadać. A podczas modlitwy, spływaj na mnie... żeby łzy, ciekły mi z oczu strumieniami, daj mi tą wrażliwość. Nie wiem, może to zbyt duże wymagania?
 

 
Panie Boże,
Nie mogę uwierzyć, że aż tyle może być w oczach dziecka... Blask, ciepło, ciekawość świata, radość, słodycz, wiara i MIŁOŚĆ. I to wszystko w obydwu oczkach jednego małego dziecka. Ta miłość, ona mnie zachwyciła najbardziej. Dlaczego ja tak kochać nie potrafię? Daj mi swoją miłość, miłość tego dziecka. To było śliczne kiedy ta maleńka dziewczynka przytulała ojca w kościele. Jej tata trzymał ją na rękach i widać było, że oboje są dla siebie kochani i dobrzy.
Panie, daj mi miłość, abym mogła kochać, jak kochają dzieci.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Chyba będę pisała. Nie wiem w jakim stylu... opowiadanie? Jeszcze nie wiem co to będzie. To "coś" będzie się nazywało "You give me love" - Daj mi miłość.
Czasem dodam tu notkę ze swojego życia... ;)
Pisać tu będę o tym, co wpadnie mi do głowy.